Często można na różnorodnych forach tematycznych, spotkać wpisy zrozpaczonych mężczyzn, którzy mają poczucie, że finiszują zbyt szybko podczas zbliżenia z partnerką.  Pytają więc, co zrobić by wytrzymać dłużej, a tym samym nie dopuścić do punktu kulminacyjnego, zanim osiągnie go partnerka. Jednak czy rzeczywiście udany seks jest długi? Zwykle panowie skupiają się na tym, by ich partnerka również mogła osiągnąć orgazm, a u kobiety, niestety nie jest to takie proste. Panie z reguły potrzebują więcej czasu, a także więcej stymulacji. Czy więc skończenie przed partnerką to prawdziwa zbrodnia?  Jak długo powinien trwać udany seks?

Jak długo, będzie zbyt długo?

Przyjmuje się, że udany stosunek trwa około 13 minut. Mówiąc to nie bierze się pod uwagę gry wstępnej czy innych pieszczot. Trzynaście minut, od momentu włożenia członka do pochwy i rozpoczęcia stymulacji. Teraz, w głowach panów automatycznie załącza się stoper i rozpoczyna odliczanie, a także analiza poprzednich stosunków. Czy rzeczywiście wytrzymali oni 13 minut? Panowie, te 13 minut, to tylko i wyłącznie umowna granica, nie oznacza to, że wszystko co poniżej, będzie zbyt krótko, a wszystko co powyżej będzie zbyt długo. Nie mniej jednak, jeśli dla niektórych z was, 13 minut przypomina walkę o wieczność, nie musicie dłużej się martwić. Sprawność długodystansowca, być może nie jest wam pisana, jednak nie jest to także koniec świata. Jeśli jednak w tym momencie, dochodzicie do konkluzji, że z waszym penisem jest coś nie tak, warto porzucić te krzywdzące stereotypy i wrócić do realności. Wielu z was, uważa, że cierpi na przedwczesny wytrysk, jednocześnie całkowicie mieszcząc się w ustalonej średniej. Nie popadajcie więc w paranoje.

Jeśli więc dla was optymalnym czasem jest 5 minut, co może wydawać się niezwykle krótko, wciąż macie około 2 minuty zapasu, gdyż wobec naukowców, za przedwczesny wytrysk można uznać ten, który następuje w czasie do około 3 minut. Jednak macie wiele sposobów na to, by pomóc sobie opanować ten problem. Masturbacja, na pewno brzmi znajomo. Wówczas pobudzicie się do momentu wytrysku, jednak nie przekroczycie tego magicznego punktu i go nie osiągnięcie. Jeśli więc czujecie, że podczas masturbacji moment eksplozji jest niezwykle blisko, wystarczy przerwać trening lub ścisnąć główkę penisa, po opadnięciu emocji, możecie wrócić do masturbacji. Ćwicz tak po około 30 minut, a po paru miesiącach dojdziesz do perfekcji. Pamiętajcie, że dla pań przede wszystkim istotna jest jakość, a nie ilość.

A czy to już wiecie?

Okazuje się, że orgazm u partnera jest dość prostym zjawiskiem. Panowie podniecają się, następuje stymulacja, włożenie członka do pochwy i wytrysk. Niestety panowie, kobiece orgazmy są o wiele bardziej skomplikowane. Nawet pracując ciężko przez 20 minut, możecie nie doprowadzić swojej partnerki do szczytowania. Panie muszą najpierw poczuć się z wami dobrze, a następnie przypomnieć sobie, czy wyłączyły żelazko, jaki ostatnio serial oglądały, a także czy obiad na jutro jest gotowy. Następnie wrócą do pieszczot i pozwolą opanować się napływającemu podnieceniu, niestety do finału dalej daleka droga. Dotyk partnera musi być właściwy, a większość badań potwierdza, że panowie mają nie mały problem z tym, by odczytać sygnały o tym, że partnerka szczytuje.  Ogólny brak świadomości, odnośnie tego jak wasze kobiety reagują na dotyk i inne bodźce, a także momentu w którym pieszczoty należy zwiększyć, bo partnerka jest na najlepszej drodze do osiągnięcia orgazmu, skutecznie ten moment opóźnia. Tak więc panowie, nawet 10 minut, odpowiednich pieszczot i stymulacji, może doprowadzić was i waszą partnerkę do granic rozkoszy.